SHE IS ON FIRE
SHE IS ON FIRE to owczarek belgijski groenendael. W domu wołamy na nią Szysza, Szyszka, Szyszunia, Szyszeczka, Sziszi i wszelako podobnie. To zwykła gra słów: She is, szis, szisza, szysza, szyszka. Pierwszy krok w naszym domu na schodach werandy został opatrzony słowami "Sheshe chodź" i bardzo mi się spodobało, że ta mała czarna kulka wbiegła na nie bez strachu a z ogromną ciekawością. W samochodzie, w trakcie jazdy do domu, spała za moim fotelem na dywaniku, a gdy popiskiwała z tęsknoty za mamą i rodzeństwem, kładłam rękę na jej ciałku i głaskałam ją. Pierwszy wieczór w nowym domu spędziła na werandzie, gdzie bawiła się z kotami, z Moną i Zoey, dwoma innymi moimi owczarkami belgijskimi.